Elo...
Jest marzec. Teoretycznie powinna być pora roku zwana przedwiośniem. W praktyce za oknem mam... śnieg. I jeszcze więcej śniegu. Kurwa, lubię śnieg, ale to już przesada! Ja chcę ciepła, słońca, żonkili, wschodzącej młodej trawy i pierwszych cytrynków! Na lotnisku Pani Wiosny strajkują czy co?
Ostatnio doszłam do wniosku, że chyba mijam się z powołaniem (wolałabym nie). Bo czuję, że powinnam iść na medycynę. Tak. Najlepiej na chirurgię. Tylko jakoś nie widzi mi się zdawanie znowu matury z biologii - rozszerzonej, oraz z chemii lub fizyki - też rozszerzonej. Poza tym jestem za ślepa, żeby precyzyjnie kroić ludzi skalpelem XD Trudno.
[Służby zdrowia dalej nie lubię. I ostatnio ludzi za bardzo też nie. Idąc tym tropem, gdybym została lekarzem, to chyba byłabym czymś na kształt House'a. Więc może lepiej dam sobie spokój i będę dalej myśleć o niebieskich migdałach, tak będzie bezpieczniej dla świata.]
I w czwartek rodzice znów dobili mnie tekstem pt. "Znajdź se chłopa." Niby powiedzieli to w niewinnych żartach, ale mnie zabolało. Znajdź se chłopa... Kurwa, gdzie? Z czapki go wyczaruję? Czepiają się mnie o to co jakiś czas, wiercą dziurę w brzuchu zięciem, ale skąd mam im chłopa wytrzasnąć, jak ciągle muszę w domu siedzieć (opcjonalnie w szpitalu) i nie mogę spotykać się z ludźmi? Nawet jeśli już, to kto mnie zechce? Jestem brzydka, chora (to chyba moja wada nr 1), bez własnego grosza przy duszy, nudna, zarozumiała, a moje mniemanie o sobie jest odwrotnie proporcjonalne do atrakcyjności. A dla przeciętnego przedstawiciela płci przeciwnej jestem równie atrakcyjna, co Piast Kołodziej. Bez obrazy dla Piasta.
I weź tu nie miej doła.
[Zakładając, że nawet jeśli znalazłby się jakiś naiwny, to ja nie nadaję się do miłości. Miłość odbiera zdolność trzeźwego myślenia, a ja nie potrafię polegać na czymkolwiek innym niż własny rozum. I boję się ryzyka. Tak, wiem, to chore.]
A poza tym chyba wcale nie jest tak dobrze, jak by się wydawało. Po lewej stronie w płucu mam jakieś bulle powietrza, a od lewego obojczyka do pachy mam coś powiększonego - i nie wiem, czy to węzeł chłonny czy ta bulla. Tak samo coś powiększonego mam pod żebrami, od miejsca, gdzie kończy się mostek, w dół - po tej samej lewej stronie. Trochę ciężko mi przez to oddychać.
We wtorek mam znów na chemię (mam nadzieję, że będę się nadawać), to się im powie. Pewnie znów mnie prześwietlą. Ciekawe, kiedy od tego promieniowania trzecia ręka mi wyrośnie = =''
Do tego hormony chyba też mam pochrzanione. Jestem agresywna, wściekam się z byle powodu, wszystko mnie wkurza, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś coś ode mnie chce, jestem zgryźliwa i sypię na prawo i lewo niemiłymi tekstami krzywdząc najbliższych mi ludzi. Jestem wesoła i w ogóle, gdy nagle ni stąd, nie zowąd na kogoś warknę, aż mu w pięty idzie, a zaraz potem chce mi się ryczeć. I tak w kółko. Czuję się, jakbym znów miała 14 lat i przechodziła burzę hormonów. Do tego wszystkiego dodajemy uderzenia gorąca. Załamać się można...
Wiosny~ TT-TT
20:02:30 14/03/2010
[komentarzy 1]
Komentuj
Lutowo
Krótki miesiąc, ekstremalnie krótka notka.
Jest... dobrze. Może nie całkiem, ale jest znaczna poprawa po stronie prawej i częściowa po stronie lewej klatki piersiowej.
Jeszcze dwa kursy chemii i tomografia.
Oczywiście termin następnego bloku znowu przesunięty, bo mam za niską hemoglobinę.
Wnerwiającej księżniczce, o której mowa w poprzedniej notce i z którą przeleżałam w Święta w szpitalu, prawdopodobnie uratowałam życie, przekonując ją do leczenia. Bo u niej też jest znaczna poprawa.
~ ~ ~
Nie chcę być dorosła. Bo dorosłość sprawia, że człowiek staje się jeszcze bardziej samotny. Jesteś dorosły, więc musisz sam sobie z tym albo z tamtym poradzić. Dlaczego wszyscy (a przynajmniej przytłaczająca większość) uważają, że dorosłość automatycznie rozpoczyna się wraz z osiągnięciem pełnoletności? Nie ma jednego, określonego wieku. Niektórych życie zmusza do dorosłości o wiele za wcześnie. Inni z kolei jeszcze długo po przekroczeniu magicznej liczby 18-tu lat zachowują się jak dzieci.
Dorosłość jest okropna.
Dlatego nie chcę być dorosła.
... Niestety już za późno.
17:50:14 11/02/2010
[komentarzy 6]
Komentuj
